Brak oceny Przeoczona rewolucja mobilnego pasma z Mobile World Congress 2015

W zeszłym tygodniu nie brałem udziału w Światowym Kongresie Mobile w Barcelonie i nie wiem, co mi jeszcze bardziej brakowało, pysznej hiszpańskiej szynki lub wszystkich nowych smartfonów, które zostały wprowadzone.

Ale rzecz, którą wielu uczestników i doniesień prasowych, nawet od tych, którzy zrobił zdawało się, że brakowało także rosnącej wagi dużej zmiany w tym, kto płaci za przepustowość mobilną.

Zobacz także: Pięć na wynos dla dyrektorów IT z tegorocznej MWC

Bez względu na to, czy nazywasz to „zerową oceną”, „bezpłatnymi danymi”, czy po prostu kojarzysz je z inicjatywą Internet.org na Facebooku - pomysł polega na tym, że operatorzy udostępniają pewną część przepustowości za darmo dla określonych aplikacji lub przypadków użycia. Zgodnie z główną prezentacją Marka Zuckerberga na MWC pomysł polega na tym, że poprzez uwolnienie podstawowej kwoty mobilnego dostępu do sieci za darmo, coraz więcej użytkowników będzie zachęcanych online, zobaczą wartość Internetu i z czasem zainspirują się do płacenia prawdziwych pieniędzy dla dodatkowego dostępu do danych mobilnych.

Pomimo stosunkowo niskiego profilu tej koncepcji w porównaniu z neutralnością sieci, wkrótce oczekuje się coraz większej liczby ofert zerowej, szczególnie w krajach rozwijających się, w których wielu konsumentów może nie być w stanie zapewnić pełnego dostępu do danych. Ale w rozwiniętym świecie istnieją również ustalenia dotyczące zerowej oceny, w tym dotyczące AT&T, T-Mobile, Google, Netflix i innych. Rzeczywisty koszt jest często pokrywany przez określone aplikacje lub usługi, zwykle aplikacje konsumenckie, takie jak Facebook lub WhatsApp.

Zobacz także: 3 powody, dla których sponsorowany plan AT&T nie jest końcem świata

Ale pomysł ten może również przynieść obietnicę dla aplikacji korporacyjnych - szczególnie tych skierowanych do społeczności o niskich dochodach i społeczności, które nie są w pełni obsługiwane. Na przykład usługi e-commerce i płatności mobilne mogą być wystarczająco opłacalne, aby subsydiować mobilny dostęp do danych, który zwiększyłby pulę potencjalnych klientów.

Co ważniejsze, zerowa ocena obiecuje zachęcić więcej osób do korzystania z Internetu w ogóle, zwiększając liczbę potencjalnych odbiorców wszystkich aplikacji i usług online. Może to być punkt zwrotny, jeśli chodzi o opłacalność operacji marginalnych i zapewniający nowe korzyści innym.

Mniej niż zero?

Ale zerowa ocena nie ma zerowych problemów.

Po pierwsze, systemy zerowej oceny mogłyby zwiększyć koszty aplikacji i usług mobilnych próbujących wejść na nowe rynki. Jeśli konkurenci płacą przewoźnikom za umożliwienie swoim klientom dostępu do nich bez ponoszenia opłat za przesyłanie danych, może to stworzyć znaczące bariery dla nowych podmiotów.

Po drugie, w zależności od tego, jak na to spojrzysz, zerowa ocena może oznaczać końcowy etap obchodzenia przepisów dotyczących neutralności netto. Oczywiście nie tworzy on „szybkiego pasa” w Internecie. Zamiast tego tworzy internetowy „darmowy pas”, który może być nawet bardziej antykonkurencyjny dla niektórych aplikacji i usług na niektórych rynkach.

Jednak po tym, jak ocena zero otrzymała trochę uwagi głównego nurtu podczas Mobile World Congress, przydatne będzie obserwowanie postępów takich uzgodnień, zarówno pod względem podpisanych umów, jak i wykorzystania przez konsumentów, w nadchodzących miesiącach. Może stać się realnym modelem biznesowym, realnym zagrożeniem dla neutralności sieci lub wcale. Wkrótce powinniśmy mieć lepszy pomysł.

Dołącz do społeczności Network World na Facebooku i LinkedIn, aby komentować najważniejsze tematy.