Twoja sieć, Internet Rzeczy, przetwarzanie w chmurze i przyszłość

Moja poprzednia seria postów mówiła o obecnym problemie dla każdego, kto wdraża się w Internecie: co musisz zmierzyć podczas wdrażania w chmurze i jak mierzyć wydajność chmury?

Ale problemy związane z planowaniem i wdrażaniem nie ograniczają się do pytań o charakterze krótkoterminowym. Każdy odpowiedzialny za sieć musi pomyśleć o rozwoju tej sieci. Kolejne artykuły z tej serii będą dotyczyły Internetu przyszłości i sugerują sposoby rozwoju Internetu.

Jedną z zadziwiających rzeczy w Internecie jest to, że jest on dobrowolny. Przy bardzo małej centralnej organizacji internet powstaje, ponieważ łączy sieci. A ze względu na efekty sieciowe wzajemne połączenia różnych sieci sprawiają, że sieci te są bardziej wartościowe, szczególnie gdy sieć zapewnia jedynie wzajemne połączenia dla inteligentnych aplikacji na brzegach sieci. Ten charakter Internetu pozwolił mu wykorzystać inne technologie komunikacyjne.

Wady Internetu

Ale na horyzoncie są chmury. Ludzie tak różni jak Malcolm Gladwell i Bruce Schneier twierdzący, że podstawowy, otwarty design Internetu jest w rzeczywistości jego najgłębszą wadą. Schneier twierdzi nawet, że jedynym sposobem na zapewnienie bezpieczeństwa w Internecie są regulacje rządowe. Nie można zaprzeczyć, że ataki Distributed Denial of Service (DDoS) pogarszają się, nawet jeśli nie stają się bardziej wyrafinowane. Jest więc mało prawdopodobne, że presja „zrobienia czegoś” w zakresie bezpieczeństwa w Internecie ustąpi, nawet jeśli „coś” jest potencjalnie szkodliwe dla rzeczy, którą próbuje się chronić.

Jednocześnie obserwujemy pojawienie się systemów, które są w Internecie, ale nie z tego. Internet rozwijał się i rozwijał w świecie otwartych standardów. Ale coraz częściej żyjemy w świecie post-standardowym. Historycznie Internet działał, ponieważ wszyscy realizatorzy wdrażali wspólny standard. Tak więc współdziałanie różnych systemów stworzonych przez różnych ludzi było podstawowym sposobem rozwoju Internetu.

Jednak ostatnio widzimy standardy, które są „żywymi dokumentami” (takie jak te opublikowane przez Grupę Roboczą Web Hypertext Application Technology), które utrudniają testowanie interoperacyjności. Ponadto wiele technologii wdrożonych w Internecie to naprawdę zastrzeżone interfejsy API działające przez HTTP (takie jak te obsługiwane przez Twitter lub Dyn). Tego rodzaju interfejsy z definicji nie podlegają współpracy, ponieważ wydawca interfejsu API może je zmienić w dowolnym momencie.

Wreszcie, tendencja w Internecie rzeczy do tej pory zmierzała do własnościowych standardów, które w rzeczywistości są próbą stworzenia zamkniętego „ekosystemu”, który jest kontrolowany przez jeden podmiot lub konsorcjum. Co więcej, zamiast tworzyć sieć inteligentnych urządzeń, które w większości się ze sobą komunikują, większość systemów wysyłkowych korzysta z modelu klient-serwer, przy czym większość inteligencji znajduje się w centralnej usłudze. Formalnie wzorzec ten podąża za internetowym modelem inteligencji na krawędzi, ale czyni z centralnej usługi jedyną inteligentną część systemu. Ten wzór przypomina bardziej scentralizowaną architekturę starego systemu telefonicznego. 

Jeśli te tendencje się utrzymają, internet przyszłości będzie znacznie inny niż ten, który przyniósł nam innowację i dynamikę, które do tej pory widzieliśmy. Internet, w którym jest wielu strażników, byłby trochę jak internet, do którego jesteśmy przyzwyczajeni.

W nadchodzących artykułach przeanalizuję te trendy, zastanowię się, czy naprawdę reprezentują one przyszłość Internetu i zbadam, jakie wybory moglibyśmy wspólnie podjąć, aby uniknąć negatywnych konsekwencji. Bo tylko wtedy, gdy podejmiemy właściwe decyzje, będziemy budować lepsze sieci.

Dołącz do społeczności Network World na Facebooku i LinkedIn, aby komentować najważniejsze tematy.